Magic Trackpad 2 – gładzik

Magic Trackpad 2 – gładzik

Magic Trackpad 2 to urządzenie, które na pierwszy rzut oka wygląda jak nieco większy, biały prostokąt z aluminium, ale w rzeczywistości potrafi całkowicie zmienić sposób korzystania z komputerów Apple. W poniższej recenzji przyglądam się temu gładzikowi z perspektywy kilku tygodni pracy: od pierwszych wrażeń z wykonania, przez codzienny komfort użytkowania, aż po bardziej zaawansowane scenariusze, takie jak praca twórcza, montaż wideo czy kontrola gestami w wielu aplikacjach. Sprawdzam też, dla kogo Magic Trackpad 2 jest realnym usprawnieniem, a komu nadal bardziej opłaci się pozostać przy tradycyjnej myszy.

Design, ergonomia i jakość wykonania

Magic Trackpad 2 jest typowym przedstawicielem wzornictwa Apple: prosty, minimalistyczny i niemal pozbawiony zbędnych detali. Urządzenie składa się z dużej, szklanej powierzchni dotykowej osadzonej w aluminiowej ramie. Całość jest utrzymana w stylistyce znanej z komputerów iMac oraz klawiatur Magic Keyboard, co sprawia, że gładzik wizualnie idealnie komponuje się z innymi akcesoriami producenta.

Najważniejszą cechą konstrukcji jest powiększona w stosunku do poprzedniej generacji powierzchnia robocza. Magic Trackpad 2 oferuje znacząco większy obszar, co przekłada się na wygodniejsze wykonywanie gestów wieloma palcami oraz większą precyzję w pracy z dużymi ekranami, takimi jak 27-calowe iMaki czy monitory zewnętrzne w układach wielomonitorowych.

Urządzenie ma delikatne nachylenie, które podnosi tył gładzika. Dzięki temu nadgarstek przyjmuje bardziej naturalną pozycję, zwłaszcza w porównaniu z pierwszym Magic Trackpadem, który był wyraźnie wyższy z tyłu z powodu komory na baterie. W nowej konstrukcji bateria jest wbudowana, a profil bryły jest niższy i łagodniejszy. W praktyce oznacza to mniejsze zmęczenie przy wielogodzinnej pracy biurowej czy edycyjnej.

Wykonanie stoi na bardzo wysokim poziomie: nic nie trzeszczy, urządzenie jest sztywne, a szkło na powierzchni dotykowej jest przyjemne w dotyku i odporne na zarysowania przy typowym użytkowaniu. Antypoślizgowe gumowe nóżki utrzymują gładzik stabilnie nawet na gładkim blacie. Dzięki temu gesty wykonywane są precyzyjnie, bez przesuwania całego urządzenia po biurku.

Warto zauważyć, że Apple wyeliminowało widoczne na wierzchu elementy mechaniczne. W Magic Trackpad 2 nie ma klasycznego fizycznego kliku zachodzącego w dolnej części powierzchni – cały obszar sprzętu reaguje w ten sam sposób. To efekt zastosowania technologii Force Touch oraz silników Taptic Engine, które symulują wrażenie kliknięcia.

Z punktu widzenia ergonomii kluczowe znaczenie ma możliwość ustawienia gładzika po lewej lub po prawej stronie klawiatury, a nawet nieco pod kątem. Dla części użytkowników, szczególnie osób cierpiących na bóle nadgarstka od tradycyjnej myszy, przesiadka na płaski gładzik, po którym porusza się palcami, może okazać się znacznym odciążeniem. Oczywiście reakcja organizmu jest indywidualna, ale w wielu relacjach pojawia się zmniejszenie dyskomfortu po kilkunastu dniach adaptacji.

Technologia Force Touch i Taptic Engine w praktyce

Największą zmianą funkcjonalną względem poprzedniego modelu jest zastosowanie technologii Force Touch. Magic Trackpad 2 nie jest zwykłym panelem dotykowym, reagującym wyłącznie na muśnięcia i lekkie naciśnięcia. Cała powierzchnia jest czuła na siłę nacisku, a system rozróżnia tradycyjne kliknięcie od tak zwanego głębszego kliknięcia, czyli force click.

Od strony technicznej Apple zrezygnowało z fizycznego mechanizmu klikania. Gładzik się nie ugina, a wciskając go, w rzeczywistości nie przesuwamy żadnych elementów w dół. Zamiast tego reakcja jest symulowana za pomocą silników Taptic Engine. To wibracje o krótkim czasie trwania, odpowiednio skoordynowane z czujnikami siły nacisku, sprawiają, że użytkownik odnosi wrażenie realnego mechanicznego kliku. Co istotne, to wrażenie jest spójne na całej powierzchni – klik w górnym rogu jest tak samo wyraźny, jak w dolnej części gładzika.

Force Touch w praktyce rozwija się w kilku kierunkach. Po pierwsze, jest wykorzystywany w systemie macOS jako dodatkowy poziom interakcji. Głębsze kliknięcie na wyrazie w przeglądarce Safari może wywołać szybką definicję ze słownika lub podgląd w Wikipedii. Force click na ikonie pliku w Finderze uruchamia szybszy podgląd, a w aplikacjach kreatywnych, jak edytory wideo czy grafiki, nacisk może sterować np. prędkością przewijania lub intensywnością narzędzia.

Po drugie, Force Touch umożliwia precyzyjne rysowanie i szkicowanie w aplikacjach obsługujących tę funkcję. Zmiana siły nacisku może wpływać na grubość linii, co dla ilustratorów czy projektantów ma duże znaczenie. Oczywiście Magic Trackpad 2 nie zastąpi profesjonalnego tabletu graficznego z piórkiem, ale jako uniwersalny kontroler do szybkich notatek, adnotacji w PDF czy prostych szkiców sprawdza się zaskakująco dobrze.

Warto również wspomnieć o aspekcie dostosowania. System pozwala użytkownikowi skonfigurować czułość kliknięcia i siłę nacisku potrzebną do aktywacji force click. Można też całkowicie wyłączyć głębszy klik, jeżeli kogoś męczy przypadkowe aktywowanie funkcji. To rozwiązanie przydaje się zwłaszcza osobom o delikatnym dotyku, które mają tendencję do mocniejszego wciskania klasycznych przycisków.

Taptic Engine daje jeszcze jeden subtelny, ale przyjemny efekt: wrażenie spójności między oprogramowaniem a sprzętem. Powiadomienia, przesuwanie suwaków czy różne formy potwierdzania akcji mogą być wzmocnione delikatnym impulsem dotykowym. To nie jest funkcja pierwszej potrzeby, ale po kilku dniach używania trudno się odzwyczaić od informacji zwrotnej, którą otrzymujemy pod palcami.

Gesty, skróty i integracja z macOS

Głównym powodem, dla którego wiele osób rozważa zakup Magic Trackpad 2, jest bogaty zestaw gestów wielodotykowych w macOS. Apple od lat rozwija ideę sterowania systemem nie tylko myszą czy skrótami klawiaturowymi, ale też za pomocą kombinacji ruchów palców, co w naturalny sposób przenosi na desktopy doświadczenia znane z iPhone’a i iPada.

Podstawowe gesty to między innymi przewijanie dwoma palcami, powiększanie i pomniejszanie przez rozsuwanie lub zsuwanie palców, obracanie obrazu ruchem przypominającym obrót gałką oraz szybkie przełączanie między pełnoekranowymi aplikacjami poprzez przesunięcie trzema lub czterema palcami w bok. Każdy z tych gestów ma w macOS ważne zastosowania, a ich naturalne opanowanie znacznie przyspiesza pracę.

Nad listą gestów czuwa panel ustawień w Preferencjach systemowych. Użytkownik może włączać i wyłączać poszczególne kombinacje, a także decydować, czy gesty trzema palcami mają np. służyć do przeciągania okien. System prezentuje krótkie animacje pokazujące działanie poszczególnych ruchów, co znacznie ułatwia naukę. Już po kilku dniach intensywnej pracy większość użytkowników zaczyna korzystać z nich automatycznie, niemal jak z odruchów.

Gesty szczególnie błyszczą w obsłudze biurek wirtualnych i trybu Mission Control. Przesunięcie kilkoma palcami w górę błyskawicznie ujawnia wszystkie otwarte okna, pozwalając nam przenieść się do wybranego programu. Przeciągając okna w górnej części ekranu, tworzymy kolejne pulpity robocze, a następnie przełączamy się między nimi jednym ruchem palców w bok. To podejście do zarządzania przestrzenią roboczą staje się po jakimś czasie trudne do zastąpienia tradycyjną myszą z rolką.

Dodatkową zaletą jest integracja z aplikacjami Apple. W Safari gesty ułatwiają nawigację między kartami i stronami, w Zdjęciach pozwalają płynnie przeglądać duże biblioteki fotografii, a w Final Cut Pro czy Logic Pro X umożliwiają bardzo szybkie poruszanie się po osi czasu. W grach i programach firm trzecich sytuacja jest bardziej zróżnicowana, ale większość nowoczesnych aplikacji na macOS respektuje podstawowe ruchy, jak przewijanie czy powiększanie.

Magic Trackpad 2 dobrze współpracuje też ze skrótami klawiaturowymi. Połączenie gestów z komendami Command, Option czy Control pozwala tworzyć efektywny, niemal bezmyszkowy styl pracy. Wielu użytkowników decyduje się na ustawienie gładzika tuż pod klawiaturą, co sprzyja minimalnemu przemieszczaniu dłoni i skraca czas wykonywania powtarzalnych czynności.

Warto wspomnieć o użytkownikach, którzy przenoszą nawyki z laptopów MacBook. Dla nich Magic Trackpad 2 jest oczywistym przedłużeniem tego, co już znają. Powierzchnia jest większa niż w większości MacBooków, a wrażenia z użytkowania są bardzo zbliżone. Przejście między pracą mobilną a stacjonarną staje się niemal bezszwowe.

Łączność, bateria i codzienne użytkowanie

Magic Trackpad 2 łączy się z komputerem za pośrednictwem Bluetooth. Parowanie jest proste: wystarczy podłączyć gładzik do Maca za pomocą przewodu Lightning–USB, po czym system automatycznie rozpoznaje urządzenie i nawiązuje połączenie. Po pierwszej konfiguracji kabel jest potrzebny wyłącznie do ładowania baterii.

Wbudowany akumulator jest jedną z istotnych przewag drugiej generacji nad poprzednikiem, który korzystał z wymiennych baterii AA. Według danych Apple jedno ładowanie wystarcza na około miesiąc pracy, choć w praktyce czas ten zależy od intensywności użytkowania i ustawień energooszczędnych. Przy typowym biurowym scenariuszu, obejmującym kilkanaście godzin pracy tygodniowo, gładzik potrafi wytrzymać nawet dłużej.

Poziom naładowania jest wyświetlany w Preferencjach systemowych, a także w centrum widżetów, jeśli dodamy odpowiedni moduł. Dzięki temu trudno doprowadzić do sytuacji, w której urządzenie nagle przestaje działać w środku ważnego zadania. Nawet jeśli jednak rozładowanie nas zaskoczy, Magic Trackpad 2 można używać podłączone kablem, tak jak tradycyjne przewodowe akcesorium.

Apple deklaruje, że kilkuminutowe ładowanie wystarcza na kilka godzin pracy, co sprawdza się w praktyce. Dla osób przyzwyczajonych do ładowania innych akcesoriów Apple – jak klawiatur czy rysika Apple Pencil – wpięcie przewodu raz na kilka tygodni nie jest dużym obciążeniem. Należy jednak pamiętać, że port Lightning w Magic Trackpad 2 znajduje się na tylnej krawędzi, więc gładzik zachowuje się naturalnie po podłączeniu kabla i można dalej z niego wygodnie korzystać.

Kwestia stabilności połączenia Bluetooth jest kluczowa w środowiskach biurowych, gdzie obecnych jest wiele urządzeń bezprzewodowych jednocześnie. W większości przypadków Magic Trackpad 2 utrzymuje stabilne połączenie, bez zauważalnych opóźnień czy przerywania sygnału. Sporadyczne zakłócenia mogą występować w otoczeniu szczególnie nasyconym sieciami bezprzewodowymi, ale ogólne wrażenie jest takie, że gładzik jest responsywny i niezawodny.

W codziennej pracy istotne są także drobiazgi, takie jak możliwość wyłączenia urządzenia przełącznikiem na bocznej krawędzi, gdy zabieramy je w podróż, czy opcja automatycznego usypiania po dłuższej bezczynności. Te mechanizmy dbają o oszczędność energii, minimalizując konieczność częstego ładowania.

Wydajność w różnych zastosowaniach

Korzystanie z Magic Trackpad 2 w typowych zadaniach biurowych – edycji dokumentów, przeglądaniu stron internetowych, pracy z pocztą – jest bardzo wygodne, zwłaszcza jeśli lubimy przewijanie dwoma palcami i szybkie poruszanie się między kartami oraz aplikacjami. Tam, gdzie tradycyjna mysz opiera się na precyzji ruchów całej dłoni, tutaj otrzymujemy płynną kontrolę za pomocą subtelnych gestów palców.

W przypadku osób pracujących z tekstem szczególnie przydatna jest możliwość płynnego przesuwania się po dokumentach, zmiany poziomu powiększenia oraz przełączania się między wirtualnymi biurkami z różnymi zestawami otwartych aplikacji. Dobrze skonfigurowany zestaw skrótów i gestów pozwala obsługiwać wiele elementów interfejsu bez odrywania rąk od klawiatury i gładzika.

W zastosowaniach kreatywnych Magic Trackpad 2 ma zarówno mocne, jak i słabsze strony. Z jednej strony gesty powiększania, obracania i przewijania są ogromnym ułatwieniem przy pracy z dużymi płótnami w programach graficznych, jak Photoshop czy Affinity Photo. Można szybko przybliżać fragmenty obrazu, przemieszczać się po nim i obracać go bez sięgania po paski przewijania czy osobne narzędzia.

Z drugiej strony, precyzyjne zaznaczanie małych obiektów czy retusz punktowy bywają wygodniejsze na myszy, szczególnie dla osób przyzwyczajonych do klasycznego kursora sterowanego ruchem całej dłoni. Część użytkowników rozwiązuje ten dylemat, korzystając z podwójnego zestawu: Magic Trackpada 2 do gestów nawigacyjnych i myszy do zadań wymagających maksymalnej dokładności. macOS dobrze radzi sobie z obsługą obu akcesoriów jednocześnie.

W montażu wideo Magic Trackpad 2 jest interesującą alternatywą dla myszy, zwłaszcza w pracy z osiami czasu. Płynne przewijanie, powiększanie oraz szybka zmiana perspektywy na projekcie pozwalają na naturalne sterowanie ujęciami. Precyzja przeciągania klipów również stoi na wysokim poziomie, choć osoby o bardzo wymagającym stylu montażu mogą nadal preferować fizyczne pokrętła i kontrolery.

W grach sytuacja jest najbardziej zróżnicowana. Magic Trackpad 2 nie zastąpi typowej myszy gamingowej w produkcjach wymagających szybkiej reakcji i bardzo dokładnego celowania. Tam, gdzie sterowanie oparte jest bardziej na prostych ruchach czy klikaniu interfejsu, gładzik jest używalny, ale nie zapewni takiego poziomu kontroli jak wyspecjalizowane akcesorium dla graczy. W grach logicznych, przygodowych i niezależnych może jednak sprawdzić się zaskakująco dobrze.

Porównanie z myszą i sens ekonomiczny zakupu

Przed decyzją o zakupie Magic Trackpad 2 warto porównać go z innymi rozwiązaniami. Najprostszą alternatywą jest tradycyjna mysz – przewodowa lub bezprzewodowa. Mysz nadal ma przewagę w grach, aplikacjach wymagających ekstremalnej precyzji oraz w środowiskach, gdzie użytkownik jest przyzwyczajony do określonych nawyków. Wiele osób pracujących zawodowo w grafice 3D, CAD czy precyzyjnym retuszu może uznać mysz za narzędzie bardziej naturalne.

Magic Trackpad 2 wygrywa natomiast tam, gdzie istotny jest komfort gestów, praca z wieloma przestrzeniami roboczymi oraz integracja z macOS. Jeśli intensywnie korzystamy z laptopów Apple i lubimy ich gładziki, przesiadka na Magic Trackpada przy komputerze stacjonarnym jest logicznym krokiem. Systemowa obsługa gestów jest na tyle głęboko zakorzeniona w interfejsie, że brak panelu dotykowego bywa po pewnym czasie odczuwalny jako ograniczenie.

Kwestią, której nie można pominąć, jest cena. Magic Trackpad 2 to akcesorium z wysokiej półki, kosztujące zauważalnie więcej niż typowa mysz biurowa, a nawet część myszy gamingowych. Dla części użytkowników może to być bariera psychologiczna. Warto potraktować go jako inwestycję w wygodę: jeżeli spędzamy przy komputerze wiele godzin dziennie i intensywnie korzystamy z macOS, dodatkowa szybkość, płynność obsługi oraz mniejsze zmęczenie dłoni mogą zrekompensować wyższy koszt zakupu.

W porównaniu z pierwszym Magic Trackpadem druga generacja wypada korzystniej niemal pod każdym względem. Większa powierzchnia robocza, wbudowany akumulator, technologia Force Touch oraz spójne wrażenie kliknięcia na całej powierzchni sprawiają, że poprzednik wydaje się dziś rozwiązaniem przestarzałym. Jedyną zaletą starszego modelu może być niższa cena na rynku wtórnym, ale biorąc pod uwagę ograniczenia i brak nowych funkcji, oszczędność ta jest dyskusyjna.

Nie można też pominąć alternatyw firm trzecich: paneli dotykowych innych producentów czy kombinacji trackpada z klawiaturą. Jednak żaden z nich nie oferuje tak ścisłej integracji z macOS, jak urządzenie od Apple. System jest projektowany od podstaw z myślą o tym, że użytkownik może mieć dostęp do gestów Force Touch, co przekłada się na stabilność działania i wsparcie w aktualizacjach.

Magic Trackpad 2 a komfort zdrowotny

Dla wielu osób argumentem za przejściem na Magic Trackpada 2 są kwestie zdrowotne. Praca z tradycyjną myszą, zwłaszcza w połączeniu z niewłaściwą pozycją przy biurku, może prowadzić do bólu nadgarstków, łokci czy barków. Stałe powtarzanie tych samych ruchów obrotowych dłoni, często w połączeniu z napięciem mięśniowym, nie sprzyja komfortowi i długoterminowemu zdrowiu.

Magic Trackpad 2 zmienia mechanikę pracy ręki. Zamiast intensywnie obracać nadgarstek, operujemy głównie palcami i drobnymi ruchami dłoni. Nadgarstek spoczywa niemal płasko na biurku lub podkładce, a przemieszczenia są krótkie i precyzyjne. Dla wielu użytkowników oznacza to zmniejszenie napięcia w newralgicznych miejscach układu mięśniowo-szkieletowego.

Ważne jest jednak, by prawidłowo ustawić Magic Trackpad 2 w przestrzeni roboczej. Umiejscowienie go zbyt daleko od ciała może wymuszać niewygodne wyciąganie ręki do przodu, co zniweluje część zalet ergonomicznych. Optymalna pozycja to taka, w której łokieć pozostaje blisko tułowia, a przedramię spoczywa wygodnie na blacie lub podłokietniku krzesła. Dla części osób pomocne jest też zastosowanie żelowej podpórki pod nadgarstek.

Osoby cierpiące na zespół cieśni nadgarstka lub inne schorzenia związane z przeciążeniem mogą odczuć poprawę, ale reakcja organizmu jest indywidualna i warto obserwować sygnały z własnego ciała. Nie należy traktować Magic Trackpada 2 jako uniwersalnego lekarstwa na problemy ergonomiczne, a raczej jako jedno z narzędzi, które – właściwie użyte – mogą zmniejszyć dyskomfort.

Warto także pamiętać o regularnych przerwach, niezależnie od używanego akcesorium. Nawet najbardziej zaawansowany gładzik nie zastąpi chwilowego wstania od biurka, rozciągnięcia mięśni i oderwania wzroku od ekranu. Dopiero połączenie ergonomicznego sprzętu, właściwej postawy i higieny pracy daje pełny efekt ochronny.

Wnioski: dla kogo Magic Trackpad 2 ma największy sens

Magic Trackpad 2 jest jednym z tych akcesoriów, które trudno w pełni ocenić jedynie na podstawie specyfikacji czy oglądania zdjęć. Jego prawdziwa wartość ujawnia się dopiero w codziennym użytkowaniu, kiedy gesty Force Touch, przewijanie, powiększanie oraz szybkie przełączanie się między aplikacjami stają się naturalną częścią pracy z komputerem. To urządzenie z kategorii tych, do których szybko się przyzwyczajamy, a których brak odczuwamy dopiero po powrocie do tradycyjnej myszy.

Najwięcej korzyści odniosą użytkownicy głęboko zanurzeni w ekosystem macOS: osoby korzystające z Maców na co dzień, pracujące wielogodzinne sesje przy biurku, a także ci, którzy są już przyzwyczajeni do gładzików w MacBookach. Dla nich Magic Trackpad 2 stanie się naturalnym przedłużeniem istniejących nawyków i sposobu obsługi systemu.

Spory potencjał widoczny jest również w środowiskach kreatywnych – montaż wideo, edycja zdjęć, projektowanie interfejsów – wszędzie tam, gdzie szybka nawigacja po dużych przestrzeniach roboczych jest równie ważna jak precyzja zaznaczania. W połączeniu z myszą lub tabletem graficznym Magic Trackpad 2 może stać się centralnym elementem hybrydowego zestawu sterowania.

Nieco mniej oczywistą, lecz bardzo istotną grupą docelową są użytkownicy, którym tradycyjna mysz sprawia problemy zdrowotne. Dla nich zmiana mechaniki ruchu ręki i możliwość operowania głównie palcami może być odczuwalną ulgą. Tu jednak szczególnie ważne jest odpowiednie ustawienie pozycji pracy i obserwowanie reakcji własnego ciała.

Jeśli szukamy wyłącznie możliwie taniego urządzenia wskazującego, Magic Trackpad 2 nie będzie najlepszym wyborem – istnieje wiele tańszych myszy spełniających podstawowe zadania. Jeżeli jednak zależy nam na pełnym wykorzystaniu gestów w macOS, wysokiej jakości wykonania, długim czasie pracy na baterii i bardzo dobrym dopasowaniu do estetyki oraz funkcjonalności sprzętu Apple, ten gładzik jest jednym z najbardziej spójnych i dopracowanych rozwiązań dostępnych na rynku.

FAQ

Czy Magic Trackpad 2 może całkowicie zastąpić tradycyjną mysz?
Dla wielu użytkowników tak, zwłaszcza w typowych zadaniach biurowych, pracy z przeglądarką czy edycji dokumentów. Gesty w macOS są na tyle rozbudowane, że pozwalają szybko i wygodnie obsługiwać system. W grach i zastosowaniach wymagających skrajnej precyzji część osób nadal preferuje mysz, ale w codziennej pracy gładzik często okazuje się w pełni wystarczający.

Jak długo działa bateria w Magic Trackpad 2 i jak się go ładuje?
Wbudowany akumulator wystarcza przeciętnie na kilka tygodni typowego użytkowania, czasem nawet dłużej przy mniej intensywnej pracy. Gładzik ładuje się przez port Lightning, wykorzystując ten sam przewód, co wiele innych urządzeń Apple. Już kilkuminutowe ładowanie zapewnia kilka godzin pracy, a podczas ładowania można dalej normalnie korzystać z urządzenia.

Czy Magic Trackpad 2 jest wygodny dla osób z bólem nadgarstka?
Dla części użytkowników z dolegliwościami nadgarstków przejście na Magic Trackpada 2 przynosi ulgę, ponieważ zmienia się mechanika ruchu – zamiast intensywnie obracać nadgarstek, pracujemy głównie palcami. Nie jest to jednak uniwersalne rozwiązanie medyczne; kluczowa jest poprawna ergonomia stanowiska pracy oraz obserwacja własnego ciała. W razie wątpliwości warto skonsultować się ze specjalistą.

Czy Magic Trackpad 2 działa z każdym komputerem Mac?
Magic Trackpad 2 wymaga komputera Mac z Bluetooth 4.0 oraz nowszej wersji macOS, która obsługuje funkcje Force Touch i zaawansowane gesty. Na starszych maszynach część możliwości może być ograniczona. Przed zakupem warto sprawdzić kompatybilność swojego modelu komputera z aktualną specyfikacją Apple, aby mieć pewność pełnego wykorzystania możliwości gładzika.

Czy Magic Trackpad 2 nadaje się do pracy w programach graficznych?
W wielu zadaniach, jak nawigacja po dużym płótnie, powiększanie, obracanie i szybkie przewijanie, Magic Trackpad 2 spisuje się znakomicie. Gesty pozwalają pracować dużo szybciej niż przy użyciu samej myszy. Do bardzo precyzyjnych zadań, takich jak retusz punktowy czy praca w grafice 3D, część użytkowników preferuje jednak mysz lub tablet z piórkiem, traktując gładzik jako wygodny dodatek.

Tags: No tags

Comments are closed.