iPhone 6s Plus to smartfon, który mimo upływu lat nadal wzbudza zainteresowanie. Dla wielu użytkowników stanowi punkt odniesienia w kwestii jakości wykonania, stabilności działania i ergonomii typowej dla ekosystemu Apple. W tej rozbudowanej recenzji przyglądamy się temu modelowi z dzisiejszej perspektywy: analizujemy jego konstrukcję, wydajność, możliwości fotograficzne, czas pracy na baterii, a także sensowność zakupu w 2026 roku. Skupimy się zarówno na technicznych detalach, jak i praktycznych wrażeniach z codziennego użytkowania.
Projekt, wykonanie i ergonomia
iPhone 6s Plus był kontynuacją linii zapoczątkowanej przez iPhone’a 6 Plus, ale Apple wprowadziło szereg subtelnych, choć istotnych udoskonaleń. Obudowa została wykonana z aluminium serii 7000, które okazało się znacznie bardziej odporne na wyginanie niż materiał użyty w poprzedniku. W efekcie telefon sprawia wrażenie solidnego kawałka sprzętu, a profilowana bryła dobrze leży w dłoni, chociaż jest to urządzenie wyraźnie duże, szczególnie w porównaniu z dzisiejszymi konstrukcjami o węższych ramkach.
Front zajmuje 5,5-calowy wyświetlacz otoczony charakterystycznymi dla tamtej epoki ramkami. Nad ekranem znalazł się głośnik rozmów, kamera FaceTime, czujnik światła i zbliżeniowy, poniżej natomiast fizyczny przycisk Home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych Touch ID drugiej generacji. Ten element jest jednym z najmocniejszych punktów ergonomii – odblokowanie jest szybkie i wciąż bardzo wygodne. W porównaniu z wieloma dzisiejszymi czytnikami w ekranie, fizyczny przycisk nadal ma swój urok i praktyczną przewagę w precyzji działania.
Boki telefonu mieszczą klasyczny zestaw elementów sterujących: po lewej stronie suwak do wyciszania oraz przyciski głośności, po prawej przycisk zasilania oraz tackę na kartę nanoSIM. Na dolnej krawędzi znajdziemy złącze Lightning, pojedynczy głośnik multimedialny oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm. Dla wielu osób to właśnie obecność mini jacka jest dziś jedną z głównych zalet tego modelu – pozwala korzystać z tradycyjnych słuchawek bez przejściówek.
Waga na poziomie około 192 gramów oraz spore wymiary sprawiają, że nie jest to urządzenie idealne do obsługi jedną ręką. Apple starało się to częściowo zrekompensować funkcją Reachability (dwukrotne dotknięcie przycisku Home powoduje zsunięcie interfejsu w dół). W praktyce jednak iPhone 6s Plus najlepiej sprawdza się jako telefon obsługiwany dwiema rękami – szczególnie przy pisaniu dłuższych wiadomości czy przeglądaniu internetu.
Jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie: spasowanie elementów jest precyzyjne, przyciski mają przyjemny, wyczuwalny klik, a matowe aluminium dobrze maskuje drobne zarysowania. Warto jednak pamiętać, że urządzenie nie posiada oficjalnej normy wodoszczelności – telefon jest częściowo uszczelniony w porównaniu do poprzednika, ale nie należy traktować go jako w pełni odpornego na kontakt z wodą.
Ekran, dźwięk i multimedia
iPhone 6s Plus wyposażony jest w 5,5-calowy ekran Retina o rozdzielczości 1920 × 1080 pikseli, co daje gęstość około 401 ppi. Jak na dzisiejsze standardy nie jest to wartość imponująca na tle wyświetlaczy QHD czy OLED, ale w praktyce obraz pozostaje wystarczająco ostry, a pojedyncze piksele są niewidoczne w normalnej odległości użytkowania. Największą zaletą panelu jest wysoka jasność, bardzo dobra kalibracja kolorów oraz szerokie kąty widzenia. Kolory są naturalne, choć może nie tak nasycone jak w ekranach OLED, za to wiernie oddają rzeczywistość, co docenią osoby oglądające zdjęcia i filmy bez przesadnego „podkręcania” barw.
Technologia 3D Touch, wprowadzona właśnie w serii 6s, pozwala ekranowi rozpoznawać siłę nacisku. Dzięki temu możliwe jest korzystanie z szybkich skrótów (np. mocniejsze przytrzymanie ikony aparatu przenosi do konkretnego trybu) czy podglądu treści bez pełnego otwierania aplikacji. Z dzisiejszej perspektywy funkcja ta została w nowszych iPhone’ach zastąpiona dłuższym przytrzymaniem, ale w 6s Plus nadal działa sprawnie, a osoby przyzwyczajone do 3D Touch często uważają ją za wygodniejszą.
Kontrast, jak na klasyczny panel IPS, stoi na solidnym poziomie – czerń nie jest tak głęboka jak w OLED, ale dzięki bardzo dobrej jasności minimalnej i maksymalnej, komfort korzystania z urządzenia jest wysoki zarówno w nocy, jak i w pełnym słońcu. Dodatek w postaci funkcji Night Shift, zmieniającej temperaturę barwową wieczorem, pomaga odciążyć wzrok.
Pod względem dźwięku iPhone 6s Plus prezentuje się przyzwoicie, choć odbiega od dzisiejszych konstrukcji z głośnikami stereo. Mamy tu pojedynczy głośnik na dolnej krawędzi, który oferuje wystarczającą głośność do oglądania filmów czy prowadzenia rozmów głośnomówiących w cichym otoczeniu. Jakość jest czysta w średnich zakresach, jednak bas jest ograniczony, a przy maksymalnej głośności pojawiają się lekkie zniekształcenia.
Znacznie lepiej wygląda sytuacja na wyjściu słuchawkowym. Wbudowany układ audio zapewnia niezły poziom szczegółowości i sceny dźwiękowej, a typowe słuchawki dokanałowe czy nauszne są w pełni wykorzystane. Dla wielu użytkowników posiadanie natywnego złącza 3,5 mm oznacza brak konieczności inwestowania w słuchawki bezprzewodowe lub adaptery, co w codziennym użytkowaniu jest po prostu wygodne.
Odtwarzanie multimediów na tym telefonie nadal stoi na przyzwoitym poziomie – płynne przewijanie wideo, brak problemów z popularnymi kodekami audio, dobra integracja z iTunes i Apple Music. Ograniczeniem jest oczywiście brak natywnej obsługi formatów o wysokiej rozdzielczości wideo powyżej Full HD oraz stosunkowo niewielki ekran w porównaniu z dzisiejszymi „bezramkowymi” 6,5–6,8-calowymi panelami, jednak dla większości zastosowań rozrywkowych iPhone 6s Plus nadal okazuje się wystarczający.
Podzespoły, wydajność i oprogramowanie
Serce iPhone’a 6s Plus stanowi procesor Apple A9, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. W momencie premiery był to skok jakościowy względem poprzedniej generacji, a do dziś A9 pozostaje jednostką zapewniającą przyzwoitą wydajność w podstawowych scenariuszach. W codziennym użytkowaniu – przeglądanie internetu, media społecznościowe, odtwarzanie muzyki, poczta, nawigacja – telefon działa płynnie, o ile nie przeciążymy go zbyt dużą liczbą aplikacji działających w tle.
System iOS, który napędza urządzenie, słynie z bardzo dobrej optymalizacji. Dzięki temu nawet starsze podzespoły są w stanie wykonać zadania sprawniej niż w wielu porównywalnych modelach z Androidem z tego samego okresu. Interfejs jest prosty, spójny i logiczny, a integracja z usługami Apple – takimi jak iCloud, iMessage, FaceTime czy Apple Music – tworzy zamknięty, ale wygodny ekosystem, szczególnie jeśli korzystamy również z Maca lub iPada.
iPhone 6s Plus otrzymał przez lata kilka dużych aktualizacji systemowych, co znacząco wydłużyło jego cykl życia. Obecnie jednak wsparcie zostało zakończone, co oznacza brak nowych funkcji oraz – co ważniejsze – brak najświeższych łatek bezpieczeństwa. W praktyce nie musi to od razu przekładać się na dramatyczne zagrożenie, ale warto mieć świadomość, że z biegiem czasu aplikacje mogą przestawać wspierać starsze wersje systemu, a niektóre serwisy bankowe czy korporacyjne mogą wymagać nowszych standardów bezpieczeństwa.
W grach sytuacja jest mocno zróżnicowana. Starsze i mniej wymagające tytuły działają płynnie i komfortowo, szczególnie przy rozdzielczości Full HD. W przypadku nowszych produkcji, opracowywanych z myślą o aktualnych chipach Apple, pojawiają się spadki płynności, niższe detale graficzne i wydłużone czasy ładowania. Dla osób, które grają sporadycznie w prostsze gry, 6s Plus wciąż może być akceptowalną platformą, jednak wymagający gracze powinni skierować wzrok ku nowszym modelom.
W zakresie łączności telefon oferuje LTE, Wi‑Fi w standardzie ac, Bluetooth 4.2 oraz NFC wykorzystywane głównie do Apple Pay. Brakuje obsługi nowszych standardów, takich jak 5G czy Wi‑Fi 6, ale do codziennego korzystania z internetu mobilnego i sieci domowej parametry są nadal wystarczające. Jakość połączeń głosowych stoi na wysokim poziomie – mikrofony dobrze zbierają głos, a zasięg trzyma się stabilnie, o ile operator zapewnia przyzwoitą infrastrukturę w danej lokalizacji.
Aparaty i możliwości fotograficzne
Choć w dzisiejszej erze wielu obiektywów, dużych matryc i zaawansowanych algorytmów obróbki zdjęć iPhone 6s Plus może wydawać się skromny, jego możliwości nadal potrafią zaskoczyć. Główny aparat ma rozdzielczość 12 Mpix, optyczną stabilizację obrazu oraz przysłonę f/2.2. W dobrym świetle fotografie cechują się wysokim poziomem szczegółowości, naturalną kolorystyką i bardzo dobrą rozpiętością tonalną, szczególnie jeśli skorzystamy z trybu HDR. Apple od zawsze stawiało na realistyczne odwzorowanie barw, co sprawia, że zdjęcia z 6s Plus nie wyglądają tak „cukierkowo” jak w niektórych androidowych konkurentach, ale często są bardziej naturalne.
Optyczna stabilizacja obrazu pomaga zarówno przy zdjęciach, jak i nagraniach wideo. Zmniejsza ryzyko poruszenia przy słabszym oświetleniu, choć trzeba uczciwie przyznać, że przy zwykłych żarówkach czy wieczornych ulicznych latarniach szumy zaczynają być widoczne. Tryb nocny w rozumieniu dzisiejszych rozwiązań software’owych jeszcze tutaj nie istnieje, więc przy naprawdę słabym świetle jakość kadrów wypada przeciętnie. Niemniej przy rozsądnym źródle światła: kawiarnia, pokój z lampką, sklep – telefon nadal jest w stanie dostarczyć akceptowalne ujęcia.
Przedni aparat 5 Mpix jest wystarczający do wideorozmów i prostych selfie, choć tutaj także widać upływ czasu. Szczegółowość jest dobra tylko przy mocnym świetle, a w ciemniejszych warunkach na pierwszy plan wychodzą szumy i agresywne wygładzanie twarzy. Ciekawą funkcją jest tzw. Retina Flash – ekran rozjaśnia się maksymalnie i pełni rolę prowizorycznej lampy błyskowej podczas robienia zdjęcia z przedniego aparatu, co potrafi uratować niektóre kadry w półmroku.
Wideo to obszar, w którym iPhone 6s Plus nadal może się bronić. Nagrywanie w 4K przy 30 kl./s oraz Full HD przy 60 kl./s, w połączeniu z optyczną stabilizacją, zapewnia płynny i ostry obraz. Autofokus jest szybki i pewny, choć od czasu do czasu potrafi „poszukać” ostrości przy gwałtownych zmianach sceny. Dla wielu amatorów wideo to wciąż wystarczająca jakość do dokumentowania codziennych wydarzeń, nagrywania krótkich filmów z podróży czy tworzenia prostych materiałów na media społecznościowe.
Nie można zapomnieć o Live Photos, funkcji wprowadzonej właśnie w serii 6s. Zapisuje ona krótką animację przed i po wykonaniu zdjęcia, nadając fotografiom odrobinę życia. W praktyce jest to raczej ciekawostka niż konieczność, ale dla niektórych użytkowników to miłe urozmaicenie galerii. Warto jednak pamiętać, że Live Photos zajmują więcej miejsca w pamięci wewnętrznej.
Ostatecznie możliwości fotograficzne iPhone’a 6s Plus można określić jako solidne, ale przestarzałe w kontekście obecnych flagowców. Dla osób, które oczekują prostoty obsługi, naturalnych kolorów i przyzwoitego wideo, ten model wciąż daje radę. Jeżeli jednak priorytetem są nocne kadry o niskim zaszumieniu, zaawansowany zoom optyczny czy rozbudowane tryby portretowe znane z nowszych iPhone’ów, trzeba będzie sięgnąć po bardziej aktualny sprzęt.
Bateria, czas pracy i kultura termiczna
Bateria w iPhonie 6s Plus ma pojemność około 2750 mAh, co z dzisiejszej perspektywy może wydawać się niewielkie, jednak w momencie premiery było wartością całkiem rozsądną. Apple polega w dużej mierze na optymalizacji sprzętowo-programowej, przez co nawet umiarkowana pojemność jest w stanie zapewnić przyzwoity czas pracy. Przy typowym użytkowaniu – kilka godzin przeglądania internetu, media społecznościowe, kilkanaście minut rozmów, muzyka w tle i okazjonalne zdjęcia – osiągnięcie jednego dnia pracy bez konieczności ładowania jest wciąż realne.
Kluczową kwestią w przypadku tego modelu jest jednak stan samej baterii. Wiele egzemplarzy iPhone’a 6s Plus ma już za sobą kilka lat intensywnego użytkowania, co oznacza naturalne zużycie ogniwa. W praktyce często spotykamy się z sytuacją, w której bateria ma 70–80% pierwotnej pojemności, co znacząco skraca realny czas działania na jednym ładowaniu. Na szczęście wymiana akumulatora w tym modelu jest stosunkowo prosta i dość tania w serwisach niezależnych, a w niektórych regionach nadal możliwa w autoryzowanych punktach Apple.
Czas ładowania nie należy do najszybszych. Brak tu nowoczesnego ładowanie szybkie w rozumieniu dzisiejszych standardów, a korzystanie z oryginalnej ładowarki 5 W oznacza około 2,5–3 godzin do pełnego naładowania. Można użyć mocniejszej ładowarki z nowszych iPhone’ów lub iPadów, co nieco skróci ten czas, ale nadal nie ma mowy o tempie znanym z obecnych modeli z funkcją szybkiego ładowania przewodowego.
Pozytywną cechą jest kultura pracy urządzenia. iPhone 6s Plus zazwyczaj pozostaje chłodny podczas codziennych zadań, a wyraźne nagrzewanie pojawia się głównie przy dłuższym graniu w gry 3D lub nagrywaniu wideo 4K. Nawet wtedy temperatura nie osiąga poziomu, który byłby niekomfortowy w trzymaniu telefonu w dłoni, chociaż może pojawić się chwilowy spadek wydajności w bardzo wymagających scenariuszach.
Ogólnie rzecz biorąc, czas pracy na baterii i komfort energetyczny tego modelu są akceptowalne pod warunkiem, że akumulator jest w dobrym stanie lub został niedawno wymieniony. W przeciwnym razie warto od razu uwzględnić koszt serwisu jako element całkowitego wydatku na ten sprzęt.
Pamięć, wersje pojemnościowe i trwałość
iPhone 6s Plus występował w kilku wariantach pamięci wewnętrznej: 16, 32, 64 oraz 128 GB. Obecnie najbardziej problematyczne są egzemplarze z najmniejszą pojemnością, szczególnie 16 GB. Po zainstalowaniu systemu, podstawowych aplikacji i zgromadzeniu kilku gigabajtów zdjęć, szybko okazuje się, że brakuje miejsca na aktualizacje i nowe multimedia. Dla współczesnego użytkownika rozsądnym minimum jest 64 GB, a najlepiej 128 GB, szczególnie jeżeli planujemy korzystać z aparatu i przechowywać w telefonie muzykę oraz wideo.
Brak slotu na karty microSD jest typowy dla Apple, ale oznacza konieczność bardzo świadomego gospodarowania przestrzenią lub wsparcia się usługą iCloud. Rozwiązanie chmurowe pozwala odciążyć pamięć urządzenia, synchronizując zdjęcia, dokumenty i dane aplikacji, ale wiąże się z comiesięczną opłatą przy większych pakietach.
W kontekście trwałości warto zwrócić uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, mechaniczna wytrzymałość obudowy jest dobra, jednak szkło na froncie, mimo stosunkowo wysokiej odporności na zarysowania, nie jest niezniszczalne. Używanie etui oraz szkła hartowanego znacząco zmniejsza ryzyko kosztownych napraw. Po drugie, ze względu na wiek urządzenia, na rynku wtórnym pojawia się sporo egzemplarzy po mniej lub bardziej profesjonalnych naprawach – wymieniane ekrany, baterie, a czasem całe obudowy. Kupując 6s Plus z drugiej ręki, warto dokładnie zweryfikować historię serwisową telefonu.
Trwałość oprogramowania, jak już wspomniano, dobiega końca. Aplikacje będą się stopniowo dostosowywać do nowych wersji iOS, co może skutkować stopniowym wycofywaniem wsparcia dla starszych urządzeń. Na ten moment większość popularnych programów wciąż działa, ale przy planowaniu długoterminowym należy zakładać, że za 1–2 lata sytuacja może się pogorszyć.
Codzienne użytkowanie i wrażenia z perspektywy 2026 roku
Ocena iPhone’a 6s Plus w oderwaniu od czasu jego premiery nie ma większego sensu – to urządzenie trzeba rozpatrywać przez pryzmat 2026 roku i aktualnych oczekiwań użytkowników. Z jednej strony mamy sprawdzoną konstrukcję, niezłą wydajność w podstawowych zadaniach, dostęp do bogatego ekosystemu Apple i ogólną stabilność działania. Z drugiej – brak wsparcia dla najnowszych wersji iOS, ograniczone możliwości fotograficzne w nocy, mniejszą pojemność baterii w zużytych egzemplarzach oraz brak nowoczesnych standardów łączności.
W codziennym użytkowaniu telefon nadal spełni potrzeby wielu osób o umiarkowanych wymaganiach. Jako komunikator, przeglądarka internetu, odtwarzacz muzyki i filmów, narzędzie do prostych zdjęć i wideorozmów – 6s Plus będzie działał zaskakująco dobrze, o ile system jest w dobrym stanie, a pamięć nie jest zapchana. Interfejs pozostaje responsywny, a animacje – mimo braku najnowszych „bajerów” – są płynne.
Korzyścią jest także cena na rynku wtórnym. iPhone 6s Plus jest obecnie relatywnie tani, co czyni go potencjalnie atrakcyjną opcją jako telefon zapasowy, urządzenie dla dziecka lub smartfon dla osoby starszej, która potrzebuje prostego i stabilnego sprzętu bez konieczności inwestowania w najnowsze technologie. W takim scenariuszu warto rozważyć wymianę baterii oraz sprawdzenie stanu technicznego przez zaufany serwis.
Z punktu widzenia entuzjasty technologii lub profesjonalisty, który opiera swoją pracę na smartfonie, 6s Plus będzie jednak zbyt ograniczony. Brak obsługi nowych funkcji, np. zaawansowanego Face ID, trybów fotograficznych opartych na sztucznej inteligencji czy szybkiego FaceTime w wysokich rozdzielczościach, może być barierą. Również brak 5G oraz nowoczesnych standardów Wi‑Fi może mieć znaczenie w miejscach, gdzie infrastruktura sieciowa rozwija się dynamicznie.
Podsumowując, iPhone 6s Plus w 2026 roku to sprzęt, który nadal może być użyteczny, ale raczej jako drugi telefon, urządzenie dla mniej wymagającego użytkownika lub nostalgiczny powrót do konstrukcji sprzed lat. Przy odpowiedniej cenie zakupu i dobrym stanie technicznym nadal potrafi zaoferować satysfakcjonujące doświadczenie, choć z wyraźną świadomością kompromisów.
Zalety i wady oraz sens zakupu
Analizując wszystkie opisane wyżej aspekty, można wyodrębnić klarowną listę zalet i wad iPhone’a 6s Plus z perspektywy dzisiejszego użytkownika. Taki bilans może być pomocny przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym zakupie urządzenia na rynku wtórnym.
Zalety:
- Wysoka jakość wykonania i solidna, metalowa obudowa
- Dobry ekran IPS o naturalnych kolorach i wysokiej jasności
- Wygodny i szybki czytnik linii papilarnych Touch ID
- Stabilne działanie systemu i dobra optymalizacja
- Przyzwoity aparat główny w dobrym świetle i dobre wideo 4K
- Obecność gniazda słuchawkowego 3,5 mm
- Możliwość relatywnie taniej wymiany baterii
- Atrakcyjna cena na rynku wtórnym
Wady:
- Brak najnowszych aktualizacji iOS i łatek bezpieczeństwa
- Ograniczona wydajność w nowych grach i aplikacjach
- Przeciętne zdjęcia w słabym oświetleniu, brak nowoczesnego trybu nocnego
- Stosunkowo wolne ładowanie i niewielka pojemność baterii względem nowych modeli
- Brak wsparcia dla 5G i nowszych standardów Wi‑Fi
- Duże ramki wokół ekranu, spore wymiary i waga
- Ryzyko trafienia na mocno zużyty lub źle naprawiany egzemplarz
Jeżeli rozważasz iPhone’a 6s Plus jako główny smartfon na kilka lat do przodu, lepszym rozwiązaniem może być inwestycja w nowszy model, który zapewni dłuższe wsparcie, wyższą bezpieczeństwo i nowoczesne funkcje. Jeśli jednak potrzebujesz taniego, w miarę niezawodnego urządzenia do podstawowych zadań, 6s Plus – po gruntownym sprawdzeniu stanu technicznego i ewentualnej wymianie baterii – nadal potrafi sprostać takim wymaganiom.
Podsumowanie
iPhone 6s Plus to interesujący przypadek smartfona, który dzięki dobrej konstrukcji, przemyślanej ergonomii i solidnej optymalizacji systemu przetrwał próbę czasu lepiej niż wiele urządzeń konkurencji z tego samego okresu. Jego metalowa obudowa, niezły ekran, wygodny Touch ID i wciąż przyzwoite możliwości fotograficzne czynią go sprzętem, który nawet w 2026 roku może znaleźć swoje miejsce.
Jednocześnie należy pamiętać o nieuchronnych ograniczeniach – braku nowych aktualizacji systemu, niższej wydajności względem współczesnych modeli, zużyciu baterii oraz braku najbardziej zaawansowanych funkcji fotograficznych i komunikacyjnych. Dla wymagającego użytkownika lepiej sprawdzi się nowszy iPhone z serii X, 11 czy 12, ale dla osób szukających prostego, sprawdzonego telefonu za niewielkie pieniądze, 6s Plus nadal jest opcją wartą rozważenia.
Ostateczna decyzja powinna zależeć od indywidualnych potrzeb i priorytetów. Jeśli zależy Ci na maksymalnej funkcjonalność, najnowszych aktualizacjach i najwyższej jakości zdjęć, poszukaj nowszego modelu. Jeśli jednak szukasz stabilnego, budżetowego wejścia w świat iOS lub drugiego telefonu do podstawowych zadań, iPhone 6s Plus, po odpowiednim serwisowym przygotowaniu, nadal może okazać się zaskakująco użytecznym towarzyszem codzienności.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy iPhone 6s Plus jest jeszcze bezpieczny do codziennego używania?
Brak najnowszych aktualizacji iOS oznacza, że telefon nie otrzymuje świeżych poprawek bezpieczeństwa. Wciąż można go używać do prostych zadań, ale do bankowości mobilnej, pracy z wrażliwymi danymi czy logowania do zasobów firmowych lepiej wybrać nowszy model. Ryzyko zagrożeń rośnie z każdym rokiem, dlatego warto zachować ostrożność.
Czy warto kupić iPhone’a 6s Plus w 2026 roku?
Warto, jeśli szukasz taniego telefonu do podstawowych czynności: połączeń, SMS-ów, komunikatorów, prostego przeglądania internetu i okazjonalnych zdjęć. Jako główny smartfon na kilka lat naprzód to ryzykowna inwestycja. Trzeba liczyć się z brakiem wsparcia, słabszą baterią i stopniowym wycofywaniem aplikacji dla starszych wersji iOS.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego iPhone’a 6s Plus?
Sprawdź stan baterii (w ustawieniach – kondycja akumulatora), jakość ekranu (czy nie był wymieniany na tańszy zamiennik), działanie przycisku Home i Touch ID oraz historię serwisową urządzenia. Upewnij się, że telefon nie jest zablokowany na konto iCloud i pochodzi z legalnego źródła. Warto też zweryfikować działanie aparatu i głośników.
Czy iPhone 6s Plus nadaje się do gier?
Do prostych gier 2D i mniej wymagających tytułów 3D nadaje się całkiem dobrze. Procesor A9 i 2 GB RAM zapewniają jeszcze akceptowalną płynność. W nowszych, bardziej rozbudowanych grach trzeba liczyć się z niższymi detalami, dłuższymi czasami ładowania i potencjalnymi spadkami klatek. Dla zapalonych graczy lepsze będą nowsze modele.
Jak poprawić czas pracy baterii w iPhonie 6s Plus?
Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest wymiana baterii na nową, najlepiej w zaufanym serwisie. Dodatkowo warto ograniczyć działanie aplikacji w tle, zmniejszyć jasność ekranu, korzystać z Wi‑Fi zamiast LTE oraz wyłączyć zbędne usługi lokalizacji. Tryb oszczędzania energii także pomaga, choć kosztem części funkcji oraz pełnej wydajności urządzenia.
