iPad mini (3. generacji) – tablet

iPad mini (3. generacji) – tablet

Rynek tabletów przeszedł długą drogę od pierwszych, dość topornych konstrukcji do dzisiejszych lekkich i smukłych urządzeń, które coraz częściej zastępują laptopy. W tym kontekście iPad mini (3. generacji) jest ciekawym przypadkiem: zachowuje kompaktową formę, a jednocześnie aspiruje do bycia pełnoprawnym narzędziem do pracy, nauki i rozrywki. To urządzenie nie jest już najnowsze, ale wciąż budzi zainteresowanie, bo łączy rozsądną cenę z dostępem do ekosystemu Apple. Poniżej znajdziesz szczegółową recenzję, która pomoże ocenić, czy iPad mini 3 ma jeszcze sens w 2020+ roku i komu faktycznie można go polecić.

Design, ergonomia i jakość wykonania

iPad mini (3. generacji) pod wieloma względami nawiązuje do wzornictwa znanego z poprzednich tabletów Apple. Mamy tu charakterystyczną aluminiową obudowę unibody, zaokrąglone krawędzie oraz bardzo dobrą precyzję spasowania elementów. W dłoni urządzenie sprawia wrażenie zwartego, solidnego i lepiej wykonanego niż wiele współczesnych tabletów z niższej półki. Obudowa jest odporna na typowe zarysowania wynikające z codziennego użytkowania, choć oczywiście warto rozważyć etui, jeśli tablet ma służyć przez kilka kolejnych lat.

Największą zaletą konstrukcji jest kompaktowy rozmiar. Przekątna 7,9 cala sprawia, że iPad mini 3 z łatwością mieści się w torebce, plecaku, a w wielu przypadkach także w większej kieszeni kurtki. Waga na poziomie około 331 g (wersja Wi‑Fi) lub 341 g (Wi‑Fi + Cellular) powoduje, że dłuższe trzymanie tabletu jedną ręką nie jest męczące. W porównaniu z dużymi iPadami czy klasycznymi tabletami 10‑calowymi, mini wydaje się po prostu bardziej poręczny do codziennych, mobilnych zastosowań, takich jak czytanie czy szybkie notowanie.

Ramki wokół ekranu są dziś relatywnie grube, zwłaszcza w kontekście współczesnych iPadów z minimalnymi krawędziami. Jednak w praktyce mają one jedną zaletę – zapewniają wygodne miejsce na oparcie palców, co w przypadku małego tabletu jest istotne. Nie musimy stale pilnować, by przypadkowe muśnięcie krawędzi nie było interpretowane jako dotyk, co zdarza się częściej w urządzeniach bez ramek.

Na froncie urządzenia znajduje się fizyczny przycisk Home z wbudowanym skanerem linii papilarnych Touch ID. To pierwsza poważna różnica względem poprzedniej generacji mini. Skaner jest szybki i stosunkowo bezawaryjny, chociaż nie tak błyskawiczny jak w nowszych iPhone’ach z udoskonaloną technologią. Do codziennego odblokowywania tabletu, autoryzacji zakupów w App Store czy logowania do wybranych aplikacji jest jednak w zupełności wystarczający i stanowi ogromną poprawę wygody w porównaniu z koniecznością wpisywania kodu.

Rozmieszczenie przycisków fizycznych jest typowe dla Apple: przycisk zasilania na górnej krawędzi, przyciski głośności po prawej stronie. Na dole złącze Lightning oraz głośniki. Samo złącze Lightning to dzisiaj już starzejący się standard, ale w ekosystemie Apple nadal dobrze funkcjonuje, szczególnie jeśli użytkownik posiada już inne urządzenia z takim portem i odpowiednie kable. Szkoda jedynie, że w momencie projektowania sprzętu Apple nie zdecydowało się na bardziej rozbudowane głośniki stereo skierowane bezpośrednio do użytkownika.

Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, nie ma mowy o trzeszczeniu obudowy, wygięciach czy przypadkowym luzie na złączach. Po kilku latach użytkowania wiele egzemplarzy iPada mini 3 nadal wygląda dobrze, co świadczy o **trwałości** użytych materiałów i przemyślanej konstrukcji. Pod względem designu tablet ten może się więc wciąż podobać, choć oczywiście nie oferuje ultracienkich ramek i nowoczesnych rozwiązań znanych z najnowszych iPadów Pro.

Ekran Retina 7,9 cala i multimedia

Jednym z najważniejszych elementów każdego tabletu jest ekran. iPad mini (3. generacji) wyposażony został w 7,9‑calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 2048 × 1536 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie około 326 ppi. W praktyce obraz jest ostry, czcionki wyglądają bardzo dobrze, a poszczególnych pikseli nie sposób dostrzec gołym okiem przy typowej odległości użytkowania. Dla wielu osób ten parametr jest wystarczający, by komfortowo czytać e‑booki, strony internetowe czy dokumenty PDF.

Kąty widzenia typowe dla matryc IPS są szerokie, a spadek kontrastu przy odchyleniu ekranu jest minimalny. Oznacza to, że z tabletu można korzystać wygodnie nie tylko w pojedynkę, ale też w kilka osób naraz – np. oglądając film czy zdjęcia w gronie rodziny. Kolory są nasycone, choć nieco mniej spektakularne niż w nowszych wyświetlaczach z technologią True Tone czy szeroką gamą barwną P3. Mimo to reprodukcja barw jest na tyle dobra, że do amatorskiej obróbki zdjęć czy projektowania prostych grafik iPad mini 3 wciąż się nadaje.

Jasność maksymalna pozwala na stosunkowo komfortowe korzystanie z tabletu w pomieszczeniach i na zewnątrz w umiarkowanym słońcu. W bardzo mocnym świetle słonecznym odbicia na szklanej powierzchni stają się wyraźne i utrudniają odczyt treści, jednak jest to problem właściwie wszystkich urządzeń z błyszczącymi ekranami. Powłoka oleofobowa nie jest tak skuteczna jak w najnowszych sprzętach, ale pomaga ograniczyć widoczność odcisków palców.

Do zastosowań multimedialnych iPad mini 3 sprawdza się zaskakująco dobrze. Proporcje ekranu 4:3 są idealne do przeglądania sieci, czytania dokumentów i obsługi aplikacji, a wideo w formacie 16:9 czy 21:9 jest wyświetlane z czarnymi pasami, co jednak nie przeszkadza w typowym użytkowaniu. Oglądanie filmów na Netflixie, YouTube czy w Apple TV+ jest wygodne, zwłaszcza jeśli trzymamy tablet blisko oczu, np. leżąc w łóżku. Mniejsza przekątna w porównaniu z pełnowymiarowymi iPadami może być odczuwalna przy dłuższych seansach, ale jest to kompromis wpisany w charakter urządzenia.

Głośniki, choć formalnie stereofoniczne, znajdują się po jednej stronie złącza Lightning, co w praktyce daje raczej wrażenie dźwięku mono przy poziomym trzymaniu tabletu. Jakość dźwięku jest poprawna: wystarczająca do oglądania filmów, rozmów wideo i słuchania podcastów, ale brakuje głębi basu oraz sceny znanej z większych urządzeń. Osoby bardziej wymagające z pewnością sięgną po słuchawki, tym bardziej że iPad mini 3 wciąż oferuje klasyczne złącze mini‑jack 3,5 mm, co dla wielu użytkowników jest istotnym atutem.

Ciekawym zastosowaniem ekranu jest też czytanie książek i prasy. Przy tej przekątnej iPad mini 3 stanowi swoisty kompromis między smartfonem a pełnoprawnym czytnikiem e‑booków. Nie oferuje wprawdzie komfortu długotrwałej lektury jak ekran e‑ink, ale za to jest znacznie bardziej uniwersalny. Aplikacje takie jak Apple Books, Kindle czy różne czytniki PDF działają płynnie, a możliwość szybkiego przełączenia się między książką a notatkami czy przeglądarką internetową czyni z mini bardzo wygodne narzędzie do nauki.

Wydajność, system i długowieczność oprogramowania

iPad mini (3. generacji) został wyposażony w układ **Apple** A7 z koprocesorem M7, czyli ten sam zestaw, który wcześniej trafił m.in. do iPhone’a 5s i iPada Air pierwszej generacji. W chwili premiery był to przełomowy, 64‑bitowy chip, jednak z perspektywy kilku lat zaczyna on odstawać od nowoczesnych standardów. Mimo to, przy dobrze zoptymalizowanym systemie iPadOS, tablet nadal potrafi zaskoczyć płynnością podstawowych zadań.

Do przeglądania internetu, korzystania z poczty, komunikatorów, oglądania wideo i prostych gier wydajność jest w dużej mierze wystarczająca. Interfejs działa relatywnie płynnie, choć zdarzają się drobne przycięcia podczas przełączania między bardziej wymagającymi aplikacjami czy otwierania ciężkich stron z licznymi elementami multimedialnymi. Pamięć RAM o pojemności 1 GB bywa ograniczeniem, zwłaszcza przy wielozadaniowości – system dość agresywnie ubija aplikacje w tle, przez co przywracanie ich potrafi zająć chwilę.

Jeśli chodzi o gry, iPad mini 3 bez problemu poradzi sobie z mniej zaawansowanymi tytułami 2D oraz starszymi produkcjami 3D. Jednak w nowych, graficznie rozbudowanych grach można odczuć dłuższe czasy ładowania, spadki liczby klatek oraz konieczność obniżenia detali. Warto mieć świadomość, że jest to urządzenie zaprojektowane z myślą o realiach kilku generacji wstecz, a jego moc obliczeniowa nie przystaje już do najbardziej wymagających produkcji z Apple Arcade czy App Store.

Ważnym aspektem jest wsparcie systemowe. iPad mini (3. generacji) zatrzymał się na określonej wersji iOS / iPadOS i nie otrzymuje już najnowszych aktualizacji. Z jednej strony ogranicza to dostęp do wybranych nowości, funkcji systemu oraz ulepszeń bezpieczeństwa, z drugiej wciąż pozwala na instalację ogromnej liczby aplikacji. Wiele popularnych programów jest w pełni kompatybilnych i działa dobrze. Jednak w perspektywie kolejnych lat trzeba się liczyć z tym, że część deweloperów przestanie wspierać starsze wersje systemu, co może skutkować brakiem aktualizacji lub całkowitym brakiem możliwości pobrania nowych wersji aplikacji.

Przy ocenie długowieczności oprogramowania warto zwrócić uwagę na swoje potrzeby. Jeśli tablet ma służyć do podstawowych zastosowań – przeglądania sieci, nauki, czytania, sporadycznego oglądania filmów – iPad mini 3 nadal ma sens. Natomiast użytkownicy oczekujący pełnej integracji z najnowszymi funkcjami ekosystemu Apple, intensywnej pracy w wielu aplikacjach naraz czy obsługi najbardziej wymagających gier powinni raczej rozważyć nowszy model.

Na plus działa fakt, że nawet na starszym systemie iPad mini 3 korzysta z zalet środowiska iCloud: synchronizacji notatek, kontaktów, zdjęć czy dokumentów między urządzeniami. Wciąż możliwe jest korzystanie z funkcji Handoff, przesyłania plików przez AirDrop czy używania tabletu jako punktu dostępu osobistego w wersji Cellular. Dla osób funkcjonujących w świecie Apple jest to kluczowy element wartości dodanej tego urządzenia.

Bateria, łączność i codzienne użytkowanie

W kwestii czasu pracy na baterii iPad mini 3 wpisuje się w standardy ustalone przez poprzednie generacje iPadów. Deklarowane przez Apple do 10 godzin przeglądania internetu przez Wi‑Fi, oglądania wideo czy słuchania muzyki nie jest przesadzone przy umiarkowanym obciążeniu. W praktyce urządzenie potrafi wytrzymać cały dzień typowego użytkowania, obejmującego przeglądanie stron, czytanie, odtwarzanie multimediów i sporadyczne granie.

W przypadku egzemplarzy kilkuletnich kondycja baterii będzie oczywiście zależeć od intensywności użytkowania, sposobu ładowania i warunków przechowywania. Nawet jednak przy pewnym zużyciu ogniwa czas pracy pozostaje akceptowalny, zwłaszcza jeśli tablet jest używany głównie w domu, gdzie w każdej chwili można go podłączyć do ładowarki. Wymiana baterii jest możliwa, choć wymaga skorzystania z serwisu, gdyż konstrukcja nie przewiduje samodzielnego dostępu do ogniwa.

iPad mini 3 oferuje typowy zestaw modułów łączności: Wi‑Fi w standardzie 802.11a/b/g/n, Bluetooth w wersji 4.0, a w modelu Cellular także LTE. Choć brakuje nowszych standardów, takich jak Wi‑Fi 5/6 czy Bluetooth 5.0, w praktyce nie jest to dużym ograniczeniem przy standardowych zastosowaniach. Prędkość transferu w sieci domowej czy hotspotach jest wystarczająca do streamingu wideo w wysokiej rozdzielczości, pobierania aplikacji czy przeglądania sieci, a stabilność połączenia stoi na dobrym poziomie.

Model Cellular jest szczególnie interesujący dla osób, które potrzebują mobilnego dostępu do internetu bez konieczności korzystania z hotspota w telefonie. Dzięki obsłudze LTE można swobodnie pracować poza domem czy biurem, np. w podróży, bez lęku o dostęp do sieci. To czyni z iPada mini 3 całkiem sensownego towarzysza dla studentów, dziennikarzy czy osób, które dużo przemieszczają się i chcą mieć pod ręką wygodne narzędzie do czytania, pisania i komunikacji.

Co istotne, tablet nadal dobrze radzi sobie z codziennymi zadaniami typowymi dla współczesnego użytkownika. Konfiguracja kilku kont pocztowych, korzystanie z pakietów biurowych, takich jak iWork czy Microsoft Office, a także komunikatorów (np. Messenger, WhatsApp w wersji webowej, Telegram) nie stanowi problemu. Interfejs jest intuicyjny, a osoby przyzwyczajone do iOS na iPhonie odnajdą się błyskawicznie, co znacząco skraca czas potrzebny na wdrożenie się w obsługę urządzenia.

Funkcje dodatkowe, aparaty i zastosowania praktyczne

Choć aparat w tablecie dla większości użytkowników nie jest kluczowym elementem, warto mu się przyjrzeć. iPad mini 3 posiada tylną kamerę 5 Mpix oraz przednią 1,2 Mpix. Jakość zdjęć z głównego aparatu jest poprawna przy dobrym świetle, ale daleka od tego, co oferują współczesne smartfony. Szczegóły są akceptowalne, kolory w miarę naturalne, jednak przy słabym oświetleniu szybko pojawia się szum, a ostrość spada. Aparat nadaje się raczej do skanowania dokumentów, robienia szybkich zdjęć notatkowych czy okazjonalnych ujęć na zewnątrz niż do poważniejszej fotografii.

Przednia kamerka służy głównie do rozmów wideo i w tej roli sprawdza się dobrze. Popularne aplikacje, jak FaceTime, Zoom czy Microsoft Teams, działają sprawnie i pozwalają na prowadzenie wideokonferencji w przyzwoitej jakości. Dla osób uczących się zdalnie lub pracujących hybrydowo jest to ważny atut. Wprawdzie rozdzielczość i jakość obrazu są przeciętne na tle współczesnych standardów, ale wystarczające do większości zastosowań.

Zdecydowanie większym atutem iPada mini 3 są możliwości systemowe i szerokie spektrum zastosowań praktycznych. W połączeniu z klawiaturą Bluetooth tablet może służyć jako urządzenie do pisania tekstów, notatek czy maili. Wielu studentów i uczniów wykorzystuje mini jako cyfrowy notatnik, w którym w jednym miejscu trzymają prezentacje, skrypty i własne zapiski. Możliwość łatwej synchronizacji z chmurą sprawia, że dokumenty są dostępne także na innych urządzeniach, co pozwala wygodnie kontynuować pracę na komputerze.

Do zadań kreatywnych iPad mini 3 również może być przydatny, choć brak wsparcia dla Apple Pencil i ograniczona moc obliczeniowa nieco zawężają jego stosowalność. Wciąż jednak można z powodzeniem korzystać z aplikacji do edycji zdjęć, montażu prostych filmów czy rysowania przy użyciu palca lub rysików pojemnościowych. W wielu przypadkach taki zestaw w zupełności wystarczy hobbystycznym twórcom czy osobom prowadzącym profile w mediach społecznościowych, którzy nie potrzebują mocy i funkcji zarezerwowanych dla iPadów Pro.

iPad mini 3 jest również dobrym narzędziem do konsumpcji treści edukacyjnych. Kursy wideo, materiały e‑learningowe, aplikacje do nauki języków, programowania czy przedmiotów ścisłych działają na nim bez większych problemów. Dzięki kompaktowemu rozmiarowi tablet można zabrać na uczelnię, do biblioteki czy w podróż, a potem po prostu wyjąć go z torby, uruchomić kurs i kontynuować naukę tam, gdzie została przerwana.

W ciekawy sposób mini sprawdza się też jako domowe centrum rozrywki i sterowania. Aplikacje do obsługi inteligentnych urządzeń domowych, serwisów VOD, muzyki czy podcastów działają płynnie, a niewielkie rozmiary sprawiają, że tablet nie dominuje w przestrzeni. Może leżeć na stoliku kawowym i być zawsze pod ręką jako pilot do multimediów, czytnik wiadomości, przeglądarka przepisów w kuchni czy cyfrowa ramka na zdjęcia po podłączeniu do ładowarki.

Porównanie z innymi urządzeniami i opłacalność zakupu

Aby realnie ocenić iPada mini 3, warto zestawić go z innymi urządzeniami dostępnymi na rynku, zarówno w ramach ekosystemu Apple, jak i poza nim. Na tle nowszych modeli, takich jak iPad mini 4 czy mini 5, recenzowany tablet wypada słabiej pod względem wydajności, jakości ekranu (brak pełnej laminacji i lepszego odwzorowania barw), a przede wszystkim wsparcia systemowego. Nowsze iPady oferują lepsze procesory, więcej pamięci RAM, obsługę nowoczesnych funkcji i dłuższy okres aktualizacji, co przekłada się na bardziej przyszłościowy zakup.

Z drugiej strony, iPad mini 3 często jest dostępny na rynku wtórnym w znacznie niższej cenie. Dla osób, które dysponują ograniczonym budżetem, może to być atrakcyjna propozycja wejścia w świat tabletów Apple. Szczególnie jeśli urządzenie ma służyć do prostych zadań: czytania, oglądania filmów, przeglądania sieci i sporadycznego grania. W takim scenariuszu różnica w osiągach między mini 3 a nowszymi modelami nie będzie aż tak dotkliwie odczuwalna, jak przy bardziej zaawansowanych zastosowaniach.

W porównaniu z tabletami z Androidem w podobnym segmencie cenowym iPad mini (3. generacji) wciąż broni się jakością wykonania, optymalizacją systemu i dostępem do dobrze przygotowanych aplikacji tabletowych. Wiele programów na iPadOS jest lepiej dopracowanych pod kątem większych ekranów niż ich odpowiedniki na Androidzie, co przekłada się na wygodę codziennej pracy. Jednocześnie należy pamiętać o ograniczeniach związanych z brakiem najnowszych aktualizacji, które w dłuższej perspektywie mogą bardziej dotknąć użytkowników iOS niż Androida, gdzie część aplikacji bywa dłużej kompatybilna z bardzo starymi wersjami systemu.

Opłacalność zakupu iPada mini 3 będzie więc mocno zależeć od indywidualnych potrzeb i sposobu użytkowania. Dla osoby, która szuka taniego, kompaktowego tabletu do podstawowych zadań i nie oczekuje najnowszych funkcji, może to być wciąż sensowny wybór, o ile egzemplarz jest w dobrym stanie technicznym, a bateria zachowała przyzwoitą kondycję. W przypadku użytkownika wymagającego, nastawionego na intensywną wielozadaniowość, montaż wideo, pracę z dużymi projektami graficznymi czy granie w zaawansowane gry, iPad mini 3 będzie już sprzętem zbyt ograniczonym.

Warto również wziąć pod uwagę koszty akcesoriów. Etui, klawiatura Bluetooth, ewentualny rysik pojemnościowy czy uchwyt samochodowy mogą znacząco zwiększyć funkcjonalność tabletu, ale też podnieść łączny koszt zestawu. Dlatego przed zakupem dobrze jest przemyśleć, do czego konkretnie urządzenie ma służyć i czy nie lepiej od razu zainwestować w nowszy model, jeśli planujemy intensywne użytkowanie przez kilka kolejnych lat.

Dla kogo jest iPad mini (3. generacji)? Podsumowanie

Patrząc całościowo na możliwości iPada mini 3, widać wyraźnie, że jest to produkt ze swojej epoki – nie najnowszy, ale nadal funkcjonalny. Kompaktowy rozmiar, dobra jakość wykonania, przyzwoity ekran Retina i dostęp do ekosystemu Apple sprawiają, że w określonych zastosowaniach tablet wciąż może być bardzo praktycznym narzędziem. To sprzęt, który szczególnie dobrze odnajduje się jako przenośny czytnik, platforma do nauki, odtwarzacz multimediów i urządzenie do lekkiej pracy biurowej.

Ograniczenia wynikają głównie z leciwego już procesora, niewielkiej ilości pamięci RAM oraz zatrzymania na starszej wersji systemu. Oznacza to, że iPad mini 3 nie jest odpowiedni dla osób, które oczekują najwyższej wydajności, długiego wsparcia aktualizacjami i pełnej kompatybilności z przyszłymi aplikacjami. Jeżeli jednak priorytetem jest stosunek ceny do funkcjonalności tu i teraz, a nie perspektywa kilku lat, urządzenie to może być wciąż bardzo atrakcyjną opcją, zwłaszcza na rynku wtórnym.

Najlepiej sprawdzi się w rękach użytkowników, którzy:

  • szukają lekkiego, poręcznego tabletu do czytania, nauki i przeglądania internetu,
  • chcą niedrogo wejść w świat iPadOS i sprawdzić, czy tablet Apple pasuje do ich stylu pracy,
  • potrzebują drugiego, pomocniczego ekranu w domu lub biurze,
  • nie zamierzają intensywnie grać w najnowsze tytuły ani montować rozbudowanych filmów,
  • cenią dobry stosunek jakości wykonania do ceny, nawet kosztem braku najnowszych funkcji.

Podsumowując, iPad mini (3. generacji) to wciąż ciekawa propozycja dla określonej grupy użytkowników, którzy są świadomi jego ograniczeń, ale potrafią docenić kompaktową formę, stabilność działania i jakość wykonania. Nie jest to sprzęt przyszłościowy, ale jako niedrogi, wszechstronny towarzysz codziennych zadań nadal potrafi się obronić.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy iPad mini 3 nadaje się jeszcze do codziennego użytku?
Jeśli Twoje potrzeby obejmują głównie przeglądanie internetu, pocztę, proste aplikacje biurowe, czytanie i oglądanie filmów, iPad mini 3 nadal się sprawdzi. Trzeba jednak pamiętać o ograniczonej wydajności w bardziej wymagających grach oraz o braku najnowszych aktualizacji systemu. To dobry wybór do podstawowych zadań, ale nie do intensywnej pracy profesjonalnej.

Czy warto kupić iPada mini 3 zamiast nowszego modelu?
Warto, jeśli kluczowa jest dla Ciebie niska cena, a urządzenie będzie służyło do prostych zastosowań i nie oczekujesz długiego wsparcia aktualizacjami. Do nauki, przeglądania sieci czy oglądania filmów mini 3 jest wystarczający. Jeśli jednak planujesz intensywne korzystanie przez kilka lat, lepszą inwestycją będzie nowszy iPad mini lub podstawowy iPad z aktualnej generacji.

Jak sprawdza się bateria w kilkuletnim iPadzie mini 3?
Nowy iPad mini 3 oferował około 10 godzin pracy przy typowym obciążeniu. W kilkuletnich egzemplarzach czas ten może być krótszy, w zależności od stopnia zużycia baterii. Mimo to większość użytkowników wciąż uznaje go za wystarczający do codziennych zadań, szczególnie gdy tablet używany jest głównie w domu. W razie potrzeby można rozważyć wymianę ogniwa w serwisie.

Czy iPad mini 3 nadaje się do gier?
Tablet poradzi sobie z prostymi grami 2D, starszymi tytułami 3D oraz wieloma casualowymi produkcjami z App Store. W nowych, zaawansowanych grach mogą pojawić się przycięcia, dłuższe czasy ładowania i konieczność obniżenia detali. Jeśli zależy Ci przede wszystkim na gamingu, lepiej rozważyć nowszego iPada z mocniejszym procesorem i większą ilością pamięci RAM, który zapewni wyraźnie lepsze wrażenia.

Czy brak najnowszego iPadOS mocno ogranicza iPada mini 3?
Brak aktualnego systemu oznacza, że nie skorzystasz z najnowszych funkcji i części usprawnień bezpieczeństwa. Wciąż jednak większość popularnych aplikacji działa poprawnie, a tablet nadaje się do podstawowych zastosowań. Z czasem niektóre programy mogą przestać być aktualizowane na tę wersję systemu, dlatego iPad mini 3 lepiej traktować jako rozwiązanie przejściowe niż długoterminową inwestycję na wiele lat.

Tags: No tags

Comments are closed.